OBSERWUJĄ

piątek, 16 sierpnia 2013

WODA (BEZ FLUORU!) - JAKĄ WYBRAĆ?

Hej Dziewczyny!Ostatnio zrobiłam posta z graficznymi formami, którymi staram sie kierowac w doborze diety i z ogólnymi zasadami dotyczącymi komfortowego życia (odpowiedniego relaksu,a co za tym idzie pozytywnemu spojrzeniu na świat). 

Wśród bardzo cennych rzeczy znajdujemy wodę. Nie wiem czy o tym wiecie, ale wielka częśc społeczeństwa nie jest odpowiednio nawodniona. Oczywiscie są osoby, które o to dbają, głównie osoby aktywne fizycznie, które mają większe zapotrzebowanie w okolicach treningowych (bynajmniej tak sie zaczyna). Później picie wody wchodzi w krew i nasz organizm sam się o nią dopomina. Niewiele osób wie o tym, ze problemy z bezsennościa mogą być wywołane "wysuszeniem" organizmu. To oczywiscie jeden z wielu negatywnych czynników, dolegliwości jest wiele! Człowiek jest zbudowany z ok 70% wody, tak jak rośliny potrzebujemy nawadniać nasze narzady, żeby odpowiednio działały. Czytałam kiedys ranking wód butelkowanych i choć nie lubię korporacji Nestle to Nałęczowianka, którą pijam wypada dośc dobrze na tle pozostałych. Poniżej możecie poczytać o tym, jaki skład mają poszczególne wody. (Użyłam grafik z poprzedniego postu).


Tu macie źródło ciekawego art o wodzie, gdzie znajdziecie poniższy ranking.


Niestety i tak wody butelkowane mają wiele do życzenia, przede wszystkim zawierają substancje trujące dla człowieka, np: fluor, od pewnego czasu wiem juz, że fluor wcale nie wpływa pozytywnie na kondycję naszych zębów biora pod uwage jakich szkód dokonuje jeśli chodzi o nasz układ nerwowy. Stąd fluoryzacja zebów w szkołach wykonywana jest jedynie za zgoda rodziców. 

Tu możecie poczytać więcej o negatywach fluoru (który dodawany jest też do wszystkich past do zebów w supermarketach). Fluor nie leczy próchnicy, natomiast wpływa na pracę Twojego mózgu i ogranicza jego percepcję o 30%, przede wszystkim jest trucizną.

Ja używam tej pasty (ajurwedyjskiej) i ciesze się, że jezyk mnie nie szczypie i dziąsła podczas szczotkowania nie krwawią. Są oczywiscie tańsze odpowiedniki polskich past do zebów bez fluoru, wystarczy wpisac w allegro:)

goździkowa:


ta moja :)


bazyliowa:


Można równiez zrobić sobie samemu pastę do zebów z sody i oleju kokosowego, w necie jest wiele przepisów jesli ktoś byłby chętny, niech szuka, a znajdzie!:D

Moją uwage przykuł przepis RawSoulKitchen na płyn do płukania ust, własnej roboty:D

Wracając do wody, najlepszą opcja jest zjadanie duzych ilości warzyw i owoców, które mają w sobie najlepszej jakości wodę. Oczywiscie nalezy wybierać warzywa i owoce, które są poddane najmniejszej dawce pestycydów, herbicydów i innego ścierwa, najbezpieczniejsze sa oczywiscie organiczne.




Dobrym pomysłem jest również zastosowanie filtru osmotycznego, nie będe sie rozpisywac bo w linkach macie profesjonalnie opisane co i jak. Nadmienię jedynie, że dzbanek do filtrowania wody to coś innego, on czyści jedynie z muły, rdzy, piasku/kamienia. Filtr osmotyczny czyści wodę z metali ciężkich i innych chemicznych związków, w rezultacie woda jest jałowa. Filtry te są najczęsciej wyposażone w mineralizatory, które mineralizują wodę odpowiednimi substancjami. Taka woda z filtr osmotycznego jest o wiele lepsza niz woda butelkowana z metalami ciężkimi. Ja do tej pory takiego filtru nie mam, ale jak tylko osiądę gdzieś na dłużej to będzie podstawowe urządzenie kuchni i łazienki (tak tak, jak wiemy przez skórę też nasz organizm pobiera minerały, np : magnez, w dużej mierze absorbowany jest przez skóre). Dlatego smarujemy sie różnymi mazidłami i one działają :)

Ponoć stosowanie filtru osmotycznego bardzo poprawia kondycję dłoni i paznokci oraz w przypadku mycia pod nią głowy czy ciała włosów i skóry...wiec jesli czyta to jakiś burżuj to śmiało, czytac i stosowac, a później opisac Nam na blogu czy warto ;)

jeszcze jedna ciekawostka, jak wybielic naturalnie zżby :) Wystarczy pocierać wewnetrzną stroną skórki banana zęby. Tu macie żródło Cudownediety



POZDRAWIAM 

HM ;)

4 komentarze:

  1. pamiętam jeszcze z dzieciństwa, że gazeta "wegetariański świat" pisała o tym, że fluor w paście do zębów to taki sam jak w trutce na szczury i jakichś lekach stosowanych w szpitalach psychiatrycznych. i co najważniejsze, że nadmiar fluoru tak naprawdę uszkadza zęby. Dlatego nigdy nie uświadczyłam fluoryzacji:) Teraz staram się w miarę możliwości używać past bez fluoru, ubolewam nad tym, że kilka lat temu herbapol wycofał swoje świetne pasty ziołowe, czasem i ziajkę dla dzieci się kupi. Przed wyjazdem do KBH zamawiałam jakąś w aptece internetowej, ale na miejscu nie miałam za bardzo dostępu do takich past. Dobrze, że mi przypomniałaś, bo lekko się odzwyczaiłam!
    Z wód zawsze piję muszyniankę, myślałam, że będzie wyżej w rankingu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, i jeszcze mi się przypomniało, jak koleżanka Finka się niedawno dziwiła, że kiedy jej młodszej siostrze się ukruszył ząb, to dentysta orzekł, że to z nadmiaru fluoru (a to dokładnie tak, jak opisywali w tych artykułach, o których wspomniałam, robiła się biała plama, tam ząb był słabszy). A ona była przecież nauczona, że skoro fluor jest w każdej paście, to znaczy, że jest taki zdrowy dla zębów!

      Usuń
    2. Masakra czym nas trują :/ Woda w USA ma o wiele wyższą zawartość fluoru niż nasza europejska, niestety i tak nie jest to dla nas zdrowe i potrzebne w składzie wody. Odpornego organizmu pewnie to nie ruszy, ale osoby z osłabionym układem odpornościowym i osoby starsze mogą już cierpieć z tego powodu :/ a wszystko dla kasy :]

      Usuń
  2. Pasta, o której piszesz wcale nie jest zdrowa, bo zawiera w składzie bardzo szkodliwy Sodium lauryl sulfate i to na 3-cim miejscu. Innych składników nie sprawdzałam, ale warto zanim się coś kupi sprawdzić skład W Analizatorze kosmetyków, gdzie w sekundzie całość skopiowanych składników przeanalizuje i pokaże co jest złe i dlaczego: http://kosmetologia.com.pl/analizator-kosmetykow.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...