OBSERWUJĄ

środa, 15 stycznia 2014

KTO SSIE PAŁE, KTO, KTO, KTO ? ? ? :P

Witam, witam, po srylionowej przerwie znów wracam do bloga!W ramachu usprawiedliwienia zaznaczam, ze juz wiele razy chciałam zrobić posta ale z braku czasu tego nie zrobiłam :/




Szybki przegląd wydarzeń:

a. zostałam w Kanadzie :P
b. znalazłam prace łączącą dwa moje zawody :D
c. impreza wigilijna i sylwester w Calgary były dość kozackie :D
d. jednak nie znalazłam jak dotąd mojego ksiecia, a ten który mial nim być jednak w ogóle się do tego nie nadaje, więc tytuł posta to grubo przesadzona fantazja :P
e. z angolem lepiej ale dupy nie urywa, nie mam czasu,a leń jest spory wiec tu musże nad soba popracowac
f. a teraz to co najbardziej nas interesuje DIETA...

...cały czas coś zmieniam, ale sa to juz detale. Nadal moimi głownymi pokarmami są: warzywa, owoce, nasiona, orzechy i kasze. Problemem jest to, że nie kontroluję czy każdego dnia zjadam wystarczająca ilość, np: zielonych liści. Ostatnio jakoś za nimi nie tęsknię, a to moze odbić sie na moich witaminkach. 

W Kanadzie stwierdziłam, że będę smażyć na małej ilości tłuszczu i na jakimś dobrym jakościowo. Oczywiscie znalazłam coś idealnego, organiczny olej kokosowy. Jednak dalej czułam dyskomfort wiec postanowiłam i z tego zrezygnowac i wszystkie moje warzywka gotować. Jak zawsze okazało sie, że nie taki wilk straszny jak go malują. Więc gotuje sobie kaszę, ryż ziemniaki czy cieciorkę, do tego gotuje jakies warzywa, ostatnio dobrze wchodzas mi pieczarki, z papryką, brukselką lub brokułami. Na końcu po odcedzeniu z wody standardowo dodaję; siemię lniane, dynię, slonecznik, sezam, mak, delikatnie solę i pieprzę. W takim posiłku jest tyle nasion, ze przyprawy są zbędne. Zastanawiałam sie też długo czy całkowicie nie wyeliminowac soli?Póki co ją zostawiam bo i sól w niewielkiej ilosci jest potrzebna. Nie sole wody gdy gotuję ryż etc etc bo trochę mija sie to z celem.  
W trakcie gotowania najcenniejsze składniki soli po prostu wyparowują. Więc może jednak solenie gotowego dania jest lepszym rozwiazaniem. 

Poza tym bez zmian, w pracy mam blender i jeem szejki, dodatkowo zjeem jakieś jabłko albo obanona. Po powrocie wyżej opisany obiad, a wieczorami niestety freestyle, najcześciej chrupie jakieś orzechy albo suszone banany, niby ok ale obawiam się ze za duzo tego.

g..I TRENING i tu całe ssanie pały!Niestety byłam bardzo nieregularna przez ostatnie 3 mc (może też dlatego cieżko było mi pisac posty). Zaczełam znów od stycznia i przyznaje, ze motywacja cienka ale cóż na siłe robie!:) Jak pewnie wiecie wyszedł ostatni P90X 3, a wiec z uwagi na to, ze uwielbian Toniego, a trening trwa 30 min (co w przypadku gdy sie pracuje jest w sam raz) wybrałam własnie ten program. Na razie jestem zadowolona choć z tyłu głowy siedzi mi Insanity, przy którym dyszałam, ze hej. Nawet P90x był bardziej hardcorowy. Należy jednak zrozumieć,vże ten program to tylko 30 minut, które są połaczeniem siłówki, cardio i w dużym stopniu rociągania (joga/pilates). Jestem zadowolona z ćwiczeń na balans bo zawsze mialam z tym problem (nawet poza rzutami SM). Stoję dość solidnie i kocham to!:D 

Jak zrobię zdjecia i uznam, że juz nie wstyd je pokazać to je wrzucę . Licze też na waszą motywacje bo jednak strasznego lenia mam, a do tej pory sama sie nie zmotywowałam do regularnych treningów...poza tym ktoś tu jeszcze bywa?:D

POZDRAWIAM

niezmiennie HM :)

P.s. waże tyle samo wiec nie jest tragicznie, choć widze wiecej fatu na brzuchu :/
Haloooooooo, niedługo wiosna, co ja sobie myślę?:P


12 komentarzy:

  1. Ja bywam (: W Kanadzie musi być kozacko, przynajmniej jak tak czytam to odnoszę wrażenie, że jest. Ja tez treningowo ssę :p a co do diety nadal nie mogę wyjść z podziwu, że mam motywcję trzymać tak ścisłą dietę. Masakra. Dawaj fotę, uwielbiam twoją figurę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jest kozacko ale nie mogę doczekac sie wiosny i placu zabaw :D z dietą tez nie mam większych problemów ino regularnośc treningów jak po grudzie :[ ...a jaką dietę robisz aktualnie?

      Usuń
    2. Ja żadnej tak szczerze powiedziawszy, ale powoli krok po kroku stram się, żeby była coraz zdrowsza chociż do weganizmu, wegetarianizmu czy raw food mi daleko i jakoś nie zamierzam iść w tym kierunku. W każdym razie jem więcej owoców (kilka miesięcy temu nie jadłam ich wcale, a jedynymi warzywami do obiadu był ogórek kiszony albo zielony. FAIL). Także jestem na dobrej drodze :P W chuj dużo jem cytrusów ostatnio z czego się cieszę, nie wiedziałam, że świeżo wyciskane soki z grejpfrutów są takie pyyyyszne (:

      A treningi u mnie to szkoda gadać, ale jako, że mam od dzisiaj ferie to planuję od poniedziałku zacząć z grubej rury :D

      Usuń
    3. to dawaj z koksem :D...jeszcze się zdziwisz jak wylądujesz z vege :P

      Usuń
  2. noo w końcu wróciłaś ileż można czekać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. haha :D tytuł powala :P fajnie, że zostałaś w Kanadzie :P bardzo tego chciałaś więc masz. Dawaj foty figury a nie gadka szmatka tylko.

    OdpowiedzUsuń
  4. hihih. humor dopisuje:) super że jesteś;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super, ze ktoś poza mną tu jeszcze jest :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...